Strona 66 z 82

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 16 sie pt, 2013 8:32 am
autor: Orfister
To oczywiste, ale przed rozmową chciałbym mieć większą wiedzę na ten temat...

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 16 sie pt, 2013 3:52 pm
autor: 2mouse
Dryndnij, ja ostatnio wyczaiłem jeden zakładzik pod W-wą...

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 16 sie pt, 2013 3:57 pm
autor: Orfister
Antałex już się wymixował z robienia belek w 205 ;-)

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 16 sie pt, 2013 11:24 pm
autor: Pluto
Znajomy w 106 ostatnio dzwonił do nich to po 25 września dopiero termin mają chyba (remont).
Skoro w innych autach belkę robią to czemu nie w 205?

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 16 sie pt, 2013 11:42 pm
autor: Orfister
Wycofali się z napraw belek do 205 bo ... po prostu nie przynosi im to juz dochodu... tych aut jest coraz mniej, a te co są...nie oszukujmy się..w większości przypadków wożą cement na budowę i kartofle na targ, więc po co belki naprawiać... koło się kręcą.. kręcą... ;-)

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 17 sie sob, 2013 11:49 am
autor: Pluto
A gdyby tak kurierem im wysłać, że niby z innego modelu? ;)

Jeszcze jest jakiś zakład w Pile. Odradzam jedynie France Auto Service (Kraków, Świdnica).
Znajomy robił w Świdnicy i po 3 miechach reklamacji nie uwzględnili, stwierdzili, że auto na 13" wyjechało z fabryki, a że miał 14" to spowodowało rozwalenie belki 8)7

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 17 sie sob, 2013 3:23 pm
autor: krzyska
Kolo Skulska widuje regularnie czerwone 205 z wąziutkimi oponkami z tylu, tak na oko to 135tki albo i mniej. Ale patent się sprawdza i koła się kręcą.

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 18 sie ndz, 2013 9:35 pm
autor: Orfister
Chyba sobie taki patent sprawię hehehe

A właśnie wróciliśmy z weekendowego wyjazdu i spotkania z klubowiczami PKP ( Peugeot Klub Polska ).

Autko w weekend zrobiło ze 300 km bez najmniejszych trudności.
Jedyne co mnie czeka to ta belka, bo aż wstyd jeździć, skrzeczy i piszczy jak nienasmarowane drzwi od stodoły :mrgreen:

Jakieś 100 km zrobiliśmy w 4 osoby z pełnym bagażnikiem i plecakami, podwożąc znajomych na dworzec do Kutna.
Nawet w pełnym obciążeniu auto daje ognia i na III dobija do 140 ;-)

Jedyne co zauważyłem to pojawiające się krople oleju sączące się z filtra odmy...zapewne za sprawą oleju 5w40 który ma tendencje do tworzenia większej mgły oparów niż olej 10w50 .
Pozdrowienia od łykającego kilometry CTI :W

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 18 sie ndz, 2013 9:46 pm
autor: krzyska
Na skrzypiacą belkę najlepsze jest techno, ewentualnie metal... a potem puszczasz "to juz jest koniec...."

U mnie pomaga na amorki,uszczelki drzwi, szyber, fotel bujany i takie tam 8)7

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 19 sie pn, 2013 10:39 am
autor: Orfister
Ja mam ten dźwięk już głęboko zakorzeniony w podświadomości i jak puszczam metal ( a puszczam faktycznie ... lubię lubię... ) to mi belka robi za werble ;-)
Ale chyba się starzeję, bo wolałbym Pink Floydowskie cichsze klimaty ;-)

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 19 sie pn, 2013 10:50 am
autor: jarema205
Orfister pisze: Ale chyba się starzeję, bo wolałbym Pink Floydowskie cichsze klimaty ;-)
Wychodzi na to, że ja też się starzeję :mrgreen: 8)7
U mnie w 205 Pink Floyd to jedyna słuszna muzyka :D (zarówno przed jak i po remoncie belki :wink: ).
Pzdr. :W

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 19 sie pn, 2013 11:12 am
autor: Lord Devil
To mnie chyba jeszcze wiek sredni nie dopadl. bo ostatnio w drodze do pracy i z pracy towarzyszy mi Rammstein

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 20 sie wt, 2013 8:58 pm
autor: Marin205
RafGentry pisze:
Marin to kiedyś wiedział, ale teraz jakby trochę zapomniał. Nie wiem, co się z tym chłopakiem dzieje :cry: Oby się tylko nie przeobraził w typowego skodziarza. ......
Jeszcze pamiętam jak to jest. I rozumiem ból Mateusza w związku z brakiem garażu. Oczywiście kibicuje by cieszył się jak najdłużej CTI.
Skodziarzem się na szczęście nie czuję po mimo posiadania obecnie swojej skody nr 2 i nr 3. I niestety będzie też nr 4 i to w kombi. Pewnie, że najlepiej by było gdyby mieć RS6 w kombi. Niestety żyjemy w Polsce i będę musiał zadowolić się poprostu RS i do tego z kurą na masce ;)

Orfi piękne autko , ciesz się nim jak najdłużej. Belka to pryszcz. Pogadaj z Józkiem.

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 21 sie śr, 2013 3:19 pm
autor: Munne
Wszystko jest kwestia priorytetow w zyciu jeden woli postawic dom i jezdzic skoda a drugi np woli mieszkac w bloku i jezdzic rs6. Skoda fajne auto ale co ona ma wspolnego ze znaczkiem RS ktory tam jest wlepiony na sile?

Orfi nic nie bedzie sprzedawal bo mu na to po prostu nie pozwolimy :N

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 25 sie ndz, 2013 11:34 pm
autor: Orfister
Dziękuję za słowa otuchy...a dodaje mi jej kolejna weekendowa wycieczka...500 km stuknęło i zero problemow..jedyny problem to stan naszych dróg.. :|