Strona 1 z 1

Uszczelnienie aparatu zapłonowego Ducallier

: 05 mar czw, 2015 2:23 pm
autor: olecus
Dzień dobry.

Czy ktoś mi podpowie jak dobrać się do wewnętrznego uszczelnienia aparatu. Uszczelka zaznaczona strzałką. Czy to zwykły oring, który można wydłubać, czy trzeba fachowo zdjąć okrągłą blaszkę. Jak ktoś coś wie to poproszę o radę. :?

Re: Uszczelnienie aparatu zapłonowego Ducallier

: 09 mar pn, 2015 6:25 pm
autor: olecus
Musiałem pomóc sobie sam 8) , więc się podzielę wiedzą, gdyby ktoś miał jeszcze problem z takim aparatem. Aby dobrać się do tego uszczelnienia trzeba wybić tulejkę wałka. Widoczna jest od zewnątrz i wybijamy ją od wewnętrznej strony do zewnątrz, okrągłej blaszki widocznej na zdjęciu nie ruszamy. Uszczelniacz, który tam siedzi ma wymiary 10x16x4,5 , ale może być +- 0,5mm na wysokości. Wydłubujemy simering, wciskamy nowy i wciskamy tulejkę. Składamy aparat. Ja robiłem to na aparacie Ducallier 2525709a od 1,9 xu9jaz, ale zakładam, że inne Ducalliery mają podobnie. :)

Re: Uszczelnienie aparatu zapłonowego Ducallier

: 09 mar pn, 2015 7:57 pm
autor: krzyska
Mialem sam sie za to zabrać ale dziekuję za "Jak to zrobić" _O_

Re: Uszczelnienie aparatu zapłonowego Ducallier

: 15 lis ndz, 2020 3:10 pm
autor: Siergiej
Hej, przerobiłem tą procedurę u siebie, więc opiszę bardziej szczegółowo.
Wstępnie zaopatrzyłem się częściami, czyli oring aparatu nr PEU.5933.60.M 36,5mm oraz simering corteco: nr artykułu COR.12000016 10x16x4.
Jak wymieniać oring opisywać nie będę - jest na wierzchu - wymienia się na raz dwa. Natomiast simering jest mocno ukryty.
By zdemontować aparat z auta specjalnej wiedzy nie trzeba, jedynie trzeba zaznaczyć położenie w którym stoi, by później nie bawić się w ustawienie zapłonu. Zaznaczyłem na uszku aparatu ryseczką naprzeciwko górnej szpilki na której jest montowany - tego wystarczy. Odkręcamy cewkę i wszystko co nam może przeszkadzać naokoło - np akumulator (jego odłączamy na samym początku, oczywiście), plastyki dolotu powietrza.
Sama rozbiorka aparatu to czysta przyjemność do czasu poradzenia sobie z bolcem wałka. Ale o tym później.

Jak zrobiłem to ja - rozebrałem na podzespoły cały aparat, żeby wygodnie pracować z mniejszymi detalami i nic ewentualnie nie uszkodzić:
1) odkręcamy kopułkę - 2 śrubki po bokach. Nie trzeba nic zaznaczać, kopułka się zakłada tylko w jednej pozycji.
2) zdejmujemy palec (taka plastykowo-metalowa część na wałku aparata) - po prostu się ściąga. Też zakłada się później tylko w jednym położeniu.
3) odkręcamy moduł zapłonowy - plastykowa czarna nadbudowa na aparacie. Jest zamontowana na 3 śrubkach. Odłącza się do góry wyciągając.
4) rozbieramy aparat jeszcze na 2 części - do odkręcania 3 śrubki na obudowie aparatu naokoło. Teraz interesuje nas tylko część ze zdjęcia nr 1 oraz nr 2.
zdjęcie 1
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 2
5) Zdejmujemy okrągłą sprężynkę która przykrywa bolec na zdjęciu nr 3. Widać sprężynka na pierwszym zdjęciu.
zdjęcie 3
zdjęcie 3
6) Wybijamy ten bolec. Jak go wybić - może być złamane wiertło, gwóźdź do betonu, końcówka wtryskiwacza diesla - coś naprawdę twardego, oraz ciężki młotek. Mi się nie udało tego zrobić samemu, oddałem do majstra z firmy regenerującej te rzeczy. Ja natomiast zmiażdżyłem jeden punktownik, a w pobliskim serwisie samochodowym poddało się jeszcze dwa. Przed wybiciem bolca należy tu zaznaczyć położenie tego widelca na wałku, ponieważ jest on asymetryczny i można się walnąć i zamontować z różnicą o 180 stopni.
7) Po wybiciu bolca wałek się wysuwa przez wewnętrzną stronę aparatu wraz z całym osprzętem. Jest tam parę uszczelek które lepiej nie zgubić. Pozostaje nam obudowa, którą przedstawił kolega założyciel wątku (i też na zdjęciu 5). Żeby dostać się do simeringu, należy wybić tulejkę na zewnątrz. Zrobić to można bez większego problemu, ponieważ ta metalowa blaszka w środku ma otwór ciut większy od średnicy wewnętrznej tulejki. Można odpowiednio dobrać albo nasadkę albo nawet pasuje śruba na klucz 10 do góry nogami.
8) Simering wyciskałem śrubokrętem, powoli naokoło wciskając od środka.

Na zdjęciu nr 4 trochę widać, że wałek jest wyrobiony w miejscu, gdzie stał stary simering. Mam nadzieję, że to nie jest większy problem.
Na zdjęciu 5 obudowa, w której siedzi nasz simering.
zdjęcie 4
zdjęcie 4
zdjęcie 5
zdjęcie 5
Wymieniamy i skręcamy wszystko w kolejności odwrotnej. Nie udało mi się wbić bolca na miejsce jak on siedział, lecz trochę u mnie wystaje teraz, co zupełnie nie przeszkadza w pracy. Sprężynki ochronnej nie udało się więc założyć.

Podsumowując - da się do zrobić samemu. Instrukcję macie ode mnie. Największy ewentualny problem jest z bolcem - tu kombinujcie jak chcecie - albo sami, albo do warsztatu. Ale nie w każdym warsztacie też wybiją. Na razie nie wiem jakie są efekty wymiany - będę obserwował.

A na ostatnim zdjęciu stary i nowy simering.
zdjęcie 6
zdjęcie 6
Powodzenia!