Strona 79 z 81

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 03 cze pn, 2019 11:20 pm
autor: Orfister
Kolejne złącza masowe , które wymagały oczyszczenia i konserwacji.
Kolejnym etapem prac była wymiana starego filtra paliwa.
Przy okazji odświeżyłem obejmę mocującą ów filr i wymieniłem mosiężne pierścienie uszczelniające na złączkach przewodów paliwowych.
W tym temacie pozostało mi jeszcze wymienić przewody paliwowe w komorze silnika.
Macie jakieś sugestie, jakie przewody wybrać ? Te, które sa obecnie to montowane przeze mnie polskie jakieś, takie zwykłe, ale po tych kilku latach strachciały i grożą pęknięciem. Poszukuję zatem porządnych, wytrzymałych.
Z filtra wylałem masę brudu, benzyna poleciała z dolnego otworu...czarna 8)7
Zatem kolejny mały krok ku wyjechaniu z garażu :P

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 03 cze pn, 2019 11:25 pm
autor: Orfister
cejot pisze:Orfi, to co zawsze robiłeś i robisz znowu to czysta inspiracja. Przynajmniej dla mnie. Zarówno kiedyś, tak i dziś. Wincyj :!: :)
Jeśli możesz to napisz jak i czym czyściłeś listwę wtryskową i wtryskiwacze?
szysz61 pisze:Też zaglądam tu codziennie i czytam. Wytrwajmy, koniec facebooka już blisko.
Ja o końcu Facebooka nie wiem, ale ja się nie znam. Wiem, że początek odświeżania forum co raz bliżej... :wink:
Janku, znamy się nie od dziś i dobrze wiemy, że nie umiem żyć inaczej. Ciesze się, że mogłem choć w małym stopniu Cie zainspirować do działania przy 205kąch...gdybyśmy jeszcze mieli więcej czasu, byłoby rewelacyjnie.,
Wtryskiwacze i listwę z zewnątrz umyłem benzyną ekstrakcyjną. Listwa wewnątrz była czysta, wtryskiwacze pracowały poprawnie ( co świadczy dobrze o jakości filtrów Boscha ). Miałem dać wtryski do firmy, gdzie czyszczą się na maszynie, ale w końcu dałem sobie spokój.
Oringi wymieniłem na nowe, bo stare były dość twarde już.

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 03 cze pn, 2019 11:36 pm
autor: Orfister
Dziś dobrałem się w końcu do rozrządu.
okazuje się, że za luźny pasek odpowiadała poluzowana rolka napinająca , ta w okolicy alternatora, między dolnym kołem pasowym , a kołem wałka ssącego.
Zbyt luźny jest odcinek właśnie między tą rolka a kołem wałka ssącego, oraz między kołami wałków rozrządu. Naciągając go skasuję oba luźne odcinki. Ciut na wyprzedzenie przesunie się wałek ssący...czy to będzie miało ujemny skutek ? wątpię, w końcu gdy silnik był składany, pasek był naciągniety prawidłowo i wszystko działało jak należy.
Nie udało mi się jej niestety dziś naciągnąć z powodu braku odpowiednich narzędzi. i tak się cieszę, że nie trzeba będzie wyciągać silnika ;-) ....chyba 8)7 8)7
Koniecznie natomiast trzeba zdemontować pasek alternatora, to o wiele ułatwi naprawę.
Przy okazji obejrzałem sobie cały silnik od spodu i z dumą stwierdzam brak wycieków, poza kilkoma spoconymi punktami, ale tym bym sie nie przejmował zbytnio.
Jutro, albo pojutrze, prac ciąg dalszy i ..w drogę :P :Y

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 10 cze pn, 2019 10:59 pm
autor: Orfister
Dziś w końcu ogarnięty rozrząd, jeszcze kilka detali i można śmigać ;-)

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 12 cze śr, 2019 11:30 pm
autor: Orfister
Uważam etap komory silnika za zamknięty.
Dziś wymieniłem przewody paliwowe i zamontowałem wcześniej przygotowany filtr powietrza.
Coraz bliżej finału ;-)

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 13 cze czw, 2019 7:07 am
autor: DJPreZes
Aż wstyd by było mój widok spod maski pokazać po takich zdjęciach :P

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 13 cze czw, 2019 3:09 pm
autor: fila1223
wywal te przewody Fagumita i zakładaj Gatesa, Fagumity parcieją po paru miesiącach nawet.

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 13 cze czw, 2019 3:27 pm
autor: RafGentry
fila1223 pisze:wywal te przewody Fagumita i zakładaj Gatesa, Fagumity parcieją po paru miesiącach nawet.
A nawet paru tygodniach... :x

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 13 cze czw, 2019 3:30 pm
autor: fila1223
czyli nie byłem odosobnionym przypadkiem :P

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 13 cze czw, 2019 10:32 pm
autor: Orfister
Te, które miałem do tej pory tez były tej samej firmy, wytrzymały 6 lat i nie wyglądały jakoś tragicznie :P

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 14 cze pt, 2019 10:20 pm
autor: fila1223
Te które zdejmowałem z mojego auta po roku były albo sparciałe albo twarde jak plastik

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 15 cze sob, 2019 12:06 am
autor: Orfister
Dzis kropka nad I...wymiana oleju silnikowego.
Stary był czarny jak w dieslu...niestety
Zalałem 10W50 który dostałem od Damiana podczas zakupu auta, do tego dokupiłem Purfluxa i koniecznie nowa uszczelka pod korek spustowy.

jutro w drogę ;-)

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 15 cze sob, 2019 10:56 pm
autor: Orfister
Dziś ogólnie mam chujowy dzień...
Nie dość, że na pokazach lotniczych w Płocku na które czekałem 6 lat znów zginął pilot, to jeszcze w dodatku zjebało się CTI...chodzi jakby na 3 cylindrach...eehhhh

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 17 cze pn, 2019 2:43 pm
autor: DJPreZes
I jak? Wiadomo co u pacjenta?

Re: Historia długa mego Puga, który pomału odbiega od ORFINA

: 18 cze wt, 2019 12:35 am
autor: Orfister
Nie pali na jeden cylinder..cewka, świeca...na razie nie mam czasu