205 XAD - "AutoLew"

Prezentacje posiadanych 205tek, krótkie opisy, historia i zdjęcia posiadanych samochodów.
Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 27 paź pt, 2017 9:35 pm

Do centrum Tirany mieliśmy jeszcze ok.8 km i korek na trzech pasach nie wróżył zbyt dobrze. Ruch odbywał się jednak dość płynnie. Lewy pas faktycznie szedł najszybciej i nim się spostrzegłem wjeżdżaliśmy na rondo, które mieliśmy przejechać na wprost. Zasady na albańskich rondach są proste. Na tych położonych na prowincji pierwszeństwo ma pojazd, którego kierowca jest bardziej zdecydowany. Przy dużym natężeniu ruchu, np. w Tiranie, uczestnicy ruchu wzajemnie ułatwiają sobie przejazd, co może wygląda dość chaotycznie, ale sprawdza się znakomicie.


Już po 30 minutach spacerowaliśmy po centrum.

Nie pamiętam, czy ktoś już wrzucał to na forum, ale Albania w celu cywilizowania niektórych mieszkańców wprowadziła w parkach i na skwerach oznakowanie, dzięki któremu dość szybko uzyskuje się efekt wychowawczy.
DSC_2818.jpg
Pierwsze kroki skierowaliśmy ku okropnie brzydkiej piramidzie, która w pierwotnych zamysłach miała stanowić mauzoleum dyktatora Hodży.
IMG_4587.JPG
Ścisłe centrum Tirany to Plac Skanderbega z upamiętniającym go pomnikiem
DSC_2824.jpg
i muzeum ze słynną mozaiką
DSC_2829.jpg
oraz stary meczet (chyba najcenniejszy zabytek Tirany) i znajdująca się za nim wieża zegarowa
DSC_2826.jpg
z której roztacza się widok na najbliższą okolicę.

Tirana to miasto kontrastów. Z jednej strony psujące krajobraz blokowiska
DSC_2835.jpg
a z drugiej ogrody na dachach.
DSC_2840.jpg
W dawnym bunkrze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych stworzono muzeum Bunk'Art,
DSC_2853.jpg
upamiętniające historię i ofiary terroru Envera Hodży
DSC_2863.jpg
i komunistycznych rządów.
DSC_2862.jpg
Muzeum wykorzystuje najnowsze techniki audiowizualne i warto je zobaczyć.
Poniżej jeszcze instalacja "Zniewolony umysł"
DSC_2864.jpg
oraz zachowana w oryginale sala decyzyjna ówczesnej wierchuszki z jedynym wówczas w Albanii komputerem firmy Commodore.
DSC_2859.jpg
Tirana oferuje coraz więcej atrakcji i tradycyjnie zostawiliśmy sobie kilka z nich na następny raz, żeby jeszcze tam wrócić.
Tymczasem nasza marszruta zawiodła nas do Kruje, kolejnej miejscowości znanej części forumowiczów z tripu AD2013, gdzie znajdują się ruiny twierdzy Skanderbega i słynna uliczka-bazar.
DSC_2869.jpg
Kruje leży na zboczu góry i rozciąga się z niego świetny widok.
DSC_2880.jpg
Obecnie na szczyt górującej nad Krują Sari Salltikut wiedzie nowa droga, która oferuje rewelacyjne widoki..

Ze szczytu naprawdę widać prawie całą środkową i północno-wschodnią Albanię.
DSC_2887.jpg
DSC_2888.jpg
Zamieszczam jeszcze filmik z fragmentu zjazdu, żeby zachęcić Was do podróży w tamte strony.

Ostatnią noc w Albanii spędziliśmy na campingu nad Jeziorem Shkoderskim, a nazajutrz czekał nas przejazd przez jeden z moich ulubionych rejonów Shqiperii czyli Góry Przeklęte i droga SH20.

Awatar użytkownika
bananowiec
Uzalezniony
Posty: 607
Rejestracja: 02 kwie śr, 2008 10:36 pm
Posiadany PUG: 205 CTI TURBOGNÓJ , 205 1.8 dturbo forever
Numer Gadu-gadu: 4940298
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: bananowiec » 28 paź sob, 2017 3:07 pm

Rewelacja :Y Bałkany przyciągają swoim magicznym klimatem!

Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 10 lis pt, 2017 9:50 pm

Camping Lake Shkodra Resort to świetnie wyposażone i stosunkowo niedrogie miejsce noclegowe, a do tego położone bezpośrednio nad jeziorem Shkoderskim.
DSC_2894.jpg
Chcieliśmy tu zostać nieco dłużej i popływać po jeziorze kajakiem albo rowerem wodnym, ale wrzesień to w Albanii schyłek sezonu i dostępne sprzęty wodne były dość zapyziałe i zalane do połowy wodą, więc sobie odpuściliśmy te atrakcje. Niemniej miejscówka bardzo malownicza.
DSC_2895.jpg


Przed odjazdem dociągałem nieco pasek alternatora dlatego na następnej fotce XAD ma niedomkniętą maskę.
DSC_2892.jpg
Jeszcze przed wjazdem w góry Autolew odwiedził samochodowe SPA (po albańsku Lavazh), gdzie pozbył się błota z przełęczy Llogara.
DSC_2900.jpg
O drodze SH20 wiele już na tym forum pisałem. Obecnie droga jest w całości wyasfaltowana, więc przejazd nią nie jest już właściwie żadnym wyzwaniem.
DSC_2902.jpg
Okazji do bezkolizyjnych postojów i pstrykania fotek jest mniej niż dawniej ze względu na wszechobecne barierki, dlatego tym razem zamieszczam więcej filmików.



Szybko dojechaliśmy na punkt widokowy, na którym było dość tłoczno, co widać w ostatnich sekundach filmu.
Poniżej najbardziej wyeksponowany fragment trasy
IMG_4632.JPG
którym po chwili się przemieszczaliśmy.


Jeszcze 4 lata temu SH20 była dość wymagająca i trwały pierwsze prace żeby ją poprawić.
DSC.jpg
Ale Albania zmienia się bardzo szybko.
DSC_2911.jpg
Tymczasem my dojeżdżaliśmy do miejscowości Tamare
.

Tu znów wstawiam małe porównanie.
IMG_4572.JPG
Tamare obecnie dość szybko się rozwija, centrum wioski zostało zrewitalizowane, tylko bordowy mercedes wciąż ten sam.
tamare2017zm.png
Zajrzeliśmy do lokalnych sklepików i do miejscowego guest house'u w celu wydania do końca albańskich leków, ale nie udało się nam opróżnić z nich portfeli ponieważ ceny w tym regionie są cały czas rażąco niskie.

Pogoda w górach zmienną jest więc przez moment jechaliśmy w deszczu, ale po chwili znów się wypogodziło.




Jeśli mam być szczery, to trochę mnie ten asfalt rozczarował, bo przez niego klimat już nie ten co kiedyś, ale widoki cały czas rewelacyjne, więc kolejny raz zachęcam Was do przejażdżki w tamte rejony.



Przed granicą z Czarnogórą należy jeszcze pokonać 2 drewniane mostki, które chyba pamiętają czasy Hodży. Poniżej przejazd jednym z nich.


A to już Dolina Grebaje w Czarnogórze,
IMG_4652.JPG
gdzie przed obiadokolacją zdążyliśmy jeszcze udać się na popołudniowy spacer w dość sympatycznej okolicy.
IMG_4658.JPG
Była to jedna z miejscówek, które Fox w 2013r. wytypował na ewentualny nocleg, ale wtedy nie udało się nam tam zajechać
IMG_4656.JPG
Jest to kolejne z miejsc, w które będę chciał wrócić, żeby przejść się po nieco wyższych partiach Gór Przeklętych.
IMG_4668.JPG
DSC_2941.jpg
Koniec dnia upływał nam już wyłącznie przy testowaniu lokalnych wyrobów w pięknych okolicznościach przyrody.
DSC_2945.jpg
Ostatnio zmieniony 16 sty wt, 2018 9:40 pm przez helterskelter, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 16 lis czw, 2017 9:10 pm

Kolejny dzień nie rozpoczął się zbyt miło. Jeszcze przed południem staliśmy się lżejsi o 20 euro z uwagi na przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Ta zabudowa była dość umowna, bo budynki skończyły się co najmniej 300m wcześniej, ale za to droga przebiegała dwoma niewielkimi łukami, pomiędzy którymi kryła się dzielna załoga z suszarką.
Humor poprawił mi się dopiero po dojechaniu do kanionu Pivy.
DSC_2950.jpg
Tu ma swój początek droga P14 wiodąca przez Durmitor, która na pierwszym odcinku biegnie charakterystycznymi dla tego rejonu tunelami.
Z resztą popatrzcie sami.


Droga dość szybko wznosi się do góry
DSC_2954.jpg
a z jej pobocza otwiera się ładny widok na Jezioro Pivskie.
DSC_2955.jpg
Jechałem kiedyś tamtędy jako pasażer skody, więc musiałem nadrobić zaległości i przejechać się tamtędy 205-ką. Fragmenty tej trasy zamieszczam na filmikach i kilku fotkach, bo słowa nie są w stanie oddać jej fenomenu.
IMG_4698.JPG
W tle można usłyszeć utwór "My silver lining" grupy First Aid Kit, którego lubię słuchać w czasie jazdy po górskich okolicach, ale tego dnia leciał już chyba piąty raz i Gosia kazała mi wyłączyć 8)7
DSC_2959.jpg
DSC_2961.jpg
IMG_4714.JPG
DSC_2968.jpg
DSC_2973.jpg
DSC_2977.jpg


Nasze ostatnie miejsce noclegowe to Auto Camp Razvrsje niedaleko Żabljaka, gdzie planowaliśmy spędzić dwa dni i podelektować się malowniczymi górami Durmitoru.
Niestety w późnych godzinach popołudniowych dostaliśmy niewesołą wiadomość, która zmusiła nas do powrotu do Polski ze względu na ważne sprawy osobiste.

Do DST było ponad 1300km i po doświadczeniach z początku urlopu uznaliśmy, że wyruszymy nazajutrz, żeby jednak wypocząć przed długą podróżą. Przed czwartą nad ranem byliśmy już na nogach i po szybkim śniadaniu wyruszyliśmy w kierunku Serbii. Nasza droga wiodła przez słynny most Durdevica nad kanionem rzeki Tary (znany m.in. z filmu Komandosi z Navarony), którym przejechaliśmy jeszcze przed świtem, więc żadnych fotek nie przywieźliśmy.
Pomimo początkowych obaw jechało się nam dość dobrze. Przy okazji mogliśmy podziwiać górzyste rejony Serbii, które do tej pory omijaliśmy, dążąc tranzytem do dalszych zakątków Bałkanów. Przed godziną dwudziestą drugą dojechaliśmy do DST.
powrót.png
Garść statystyk.
Przejechany dystans [km]: 4348
Zużyte paliwo [dm3]: 210,53
Śr. spalanie [dm3/100km]: 4,84
Oleju silnikowego dolałem niecały litr.

Porównałem sobie te wyniki z tymi z roku 2014, kiedy XAD (jeszcze bez klimatyzacji) w towarzystwie skody jeździł po Grecji, Macedonii i Albanii. Wtedy zużycie paliwa wyniosło 4,72 l/100.

W trakcie wyprawy Autolew 205 XAD przekroczył licznikowe 385000. Niech jeździ jak najdłużej _O_

Awatar użytkownika
szasz
Uzalezniony
Posty: 669
Rejestracja: 10 lip czw, 2014 8:45 am
Posiadany PUG: XS '92 i Partner Tepee Outdoor 1.6 HDI
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk, miasto rodzinne Tomaszów Lubelski

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: szasz » 23 lis czw, 2017 11:11 pm

helterskelter pisze: Garść statystyk.
Przejechany dystans [km]: 4348
Zużyte paliwo [dm3]: 210,53
Śr. spalanie [dm3/100km]: 4,84
Oleju silnikowego dolałem niecały litr.

Porównałem sobie te wyniki z tymi z roku 2014, kiedy XAD (jeszcze bez klimatyzacji) w towarzystwie skody jeździł po Grecji, Macedonii i Albanii. Wtedy zużycie paliwa wyniosło 4,72 l/100.

W trakcie wyprawy Autolew 205 XAD przekroczył licznikowe 385000. Niech jeździ jak najdłużej _O_
Nie wiem, kiedy przyjdzie na niego koniec, możliwe, że wcale, wtedy tym bardziej prosto od właściciela powinien udać się do muzeum PSA, czy też Peugeota, jako żywa legenda ;)

Jeszcze raz gratuluję fajnej wyprawy i że była bezawaryjna. Ale to w końcu 205 ;)
Zawsze iść, rozkaz który mam we krwi..

Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 24 lis pt, 2017 10:12 am

Dzięki Szasz :)
Z tą bezawaryjnością to było różnie, chociaż ... właściwie psuły się części zamienne a nie 205-ka O-)

sawikos
Nowicjusz
Posty: 79
Rejestracja: 08 sie pn, 2016 9:02 am
Posiadany PUG: Peugeot 205 Indiana
Numer Gadu-gadu: 0

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: sawikos » 24 lis pt, 2017 1:22 pm

helterskelter pisze:Dzięki Szasz :)
Z tą bezawaryjnością to było różnie, chociaż ... właściwie psuły się części zamienne a nie 205-ka O-)

Nie ukrywam, że kusi mnie taka dłuższa wyprawa moją Indianką i tak zastanawiam się nad listą części zapasowych do wzięcia "na wszelki wypadek", aby nie szukać już tego na trasie, jak się coś zepsuje.
Może ktoś wie, jaki jest taki "zestaw przetrwania"? Może jest jakiś wątek na forum o tym, co zabrać.

Widziałem też kilka forumowych wypraw więc na pewno jakieś doświadczenia są, co się mogło zepsuć.

Mi z oczywistych rzeczy do głowy przychodzą tylko wszystkie płyny, oleje.

Awatar użytkownika
nowak68
Maniak
Posty: 1880
Rejestracja: 12 sty ndz, 2014 11:19 pm
Posiadany PUG: 205 GENTRY 1991, 405 GRDTubo 1992
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Świętygród

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: nowak68 » 24 lis pt, 2017 1:29 pm

Te zabrane (niezależnie od ilości i rodzaju) trzeba jeszcze umieć zamontować :wink:
Wojtek jeżdżąc na co dzień swoim autem przez lata, nabrał wiedzy i umiejętności która z pewnością wpływa na poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie w tak dalekiej trasie :Y
Był XRD 1988, XAD 1989, XLD 1986, GREEN 1991, Automatic 1.9 z 1990, XS 1990, GTI 1.9 EXPORT 1987

Awatar użytkownika
RafGentry
Moderator
Posty: 6767
Rejestracja: 06 cze śr, 2007 8:40 pm
Posiadany PUG: GTI Griffe, GTI LeMans, GTI, CTI, XRD, XS, SRD...
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: RafGentry » 24 lis pt, 2017 2:06 pm

sawikos pisze:
helterskelter pisze:Dzięki Szasz :)
Z tą bezawaryjnością to było różnie, chociaż ... właściwie psuły się części zamienne a nie 205-ka O-)
Nie ukrywam, że kusi mnie taka dłuższa wyprawa moją Indianką i tak zastanawiam się nad listą części zapasowych do wzięcia "na wszelki wypadek", aby nie szukać już tego na trasie, jak się coś zepsuje.
Może ktoś wie, jaki jest taki "zestaw przetrwania"? Może jest jakiś wątek na forum o tym, co zabrać.

Widziałem też kilka forumowych wypraw więc na pewno jakieś doświadczenia są, co się mogło zepsuć.

Mi z oczywistych rzeczy do głowy przychodzą tylko wszystkie płyny, oleje.
Sawikos - najlepiej podłącz się do tripa klubowego albo jedź z nami na Europ Raid. Nawet, jak wydarzy się coś niespodziewanego, to nie zostaniesz sam. Zresztą - 205-tka to świetne auto do jazdy i jeśli dbasz o rzeczy eksploatacyjne i utrzymujesz furę w ruchu, rzadko kiedy zaskakuje. Podczas wszystkich tripów, a od 2009 uzbierało się trochę, pamiętam tylko jedną sytuację, że auto trzeba było zostawić, bo nie było w stanie jechać dalej - a akurat było to GTI świeżo po remoncie silnika mi16.

Mówię Ci - pierwszy dalszy wyjazd odczaruje wszystkie mity i na nowo odkryje dla Ciebie własny samochód. Nie ma nic lepszego od nakręcania kilometrów za kierownicą 205.

A oprócz płynów zawsze warto wziąć paski do wymiany, rozrusznik, alternator. No i zestaw kluczy.

Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 10 mar sob, 2018 8:14 pm

Na początku marca, w trakcie przejazdu drogą krajową DK62 pomiędzy Płockiem a Włocławkiem na zegarach XADa pojawił się kolejny okrągły wynik.
DSC_3081.jpg
DSC_3083.jpg
Wrzucam jeszcze fotkę z początku lutego, niezbyt atrakcyjną, ale nie mam nic świeżego.
DSC_3078.jpg

Awatar użytkownika
moralez
Peugeot 205 Master
Posty: 4868
Rejestracja: 30 sie wt, 2005 3:42 pm
Posiadany PUG: 205......T8, 205 GTI 1.6
Numer Gadu-gadu: 2955602
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: moralez » 18 mar ndz, 2018 9:09 pm

helterskelter pisze:Na początku marca, w trakcie przejazdu drogą krajową DK62 pomiędzy Płockiem a Włocławkiem na zegarach XADa pojawił się kolejny okrągły wynik.
A co ty robiles na tym zadupiu :mrgreen: ?

Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 20 mar wt, 2018 10:00 pm

Do pracy dojeżdżam do Twojej mieściny :)

Awatar użytkownika
moralez
Peugeot 205 Master
Posty: 4868
Rejestracja: 30 sie wt, 2005 3:42 pm
Posiadany PUG: 205......T8, 205 GTI 1.6
Numer Gadu-gadu: 2955602
Lokalizacja: Włocławek
Kontakt:

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: moralez » 21 mar śr, 2018 11:33 am

musiales komus mocno podpasc :lol:

Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 11 lut pn, 2019 10:13 pm

Wykorzystując zimowy wieczór postanowiłem uzupełnić temat XADa o kilka wydarzeń mających miejsce w ubiegłym roku.

Na początek majowy trip 2018 w towarzystwie znanych 205-kowych obieżyświatów.
DSC_3109.jpg
DSC_3156.jpg
DSC_3202.jpg
DSC_3215.jpg
Przełom maja/czerwca: Trip Warmińsko-Mazurski zorganizowany przez Czarka (https://forum.peugeot205.pl/viewtopic.p ... 0&start=30).
DSC_3260.jpg
A teraz trochę szerzej o wakacjach.
W sierpniu nasze koła skierowaliśmy do Rumunii, a więc w rejony już wielokrotnie przez 205-kowców eksplorowane. Ale kilka miejsc odwiedziliśmy pierwszy raz.

Rozpoczęliśmy 11 sierpnia. Tego dnia postanowiliśmy zająć lepszą pozycję wyjściową i przemieściliśmy się z Mazowsza w okolice Komańczy [570 km].

12 sierpnia opuściliśmy Polskę i przez senne tego dnia Słowację i Węgry dotarliśmy do pierwszego celu naszej podróży tj. do Sapanty i wesołego cmentarza.
IMG_5957.JPG
W południowej części miejscowości jest świetny camping a przy nim restauracja ze znakomitym jedzeniem – polecamy :)
dystans [370 km]
dystans [370 km]
13 sierpnia
W godzinach przedpołudniowych: architektura drewniana w regionie zwanym Maramuresz, m.in.:
kompleks w Barsanie
DSC_0101.JPG

i cerkiew w Rozavlei.
DSC_0117.JPG
A potem jazda na wschód z kilkoma przystankami.
Przełęcz Prislop
IMG_5987.JPG
i monastyry obronne: Moldovita
DSC_0124.JPG
i Sucevita.
DSC_0128.JPG
A po drodze takie widoczki:
DSC_0122.JPG
310 km
310 km
cdn.

Awatar użytkownika
helterskelter
Junior
Posty: 188
Rejestracja: 31 lip czw, 2008 6:02 pm
Posiadany PUG: 205 xad lux; 205 GTI export
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: WP

Re: 205 XAD - "AutoLew"

Post autor: helterskelter » 15 lut pt, 2019 9:34 pm

14 sierpnia
14 sierpnia.png
Kaczyka – polska wieś w Rumunii, a w niej kopalnia soli – pozycja obowiązkowa dla tych, którzy lubią podziemne wędrówki.
DSC_0132.JPG
DSC_0133.JPG
DSC_0138.JPG
IMG_5999.JPG
Pomimo niepozornych rozmiarów zewnętrznych w kopalni jest miejsce na boisko do piłki ręcznej
DSC_0159.JPG
a nawet niewielki domek
DSC_0165.JPG
W kopalni nie ma windy. Wejście (będące jednocześnie wyjściem) po schodach.
DSC_0175.JPG
Po wyjściu z kopalni kontynuowaliśmy zwiedzanie architektury drewnianej i sakralno-obronnej w okolicach Suczawy. Warta odwiedzenia jest cerkiew w Patrauti (na poniższym zdjęciu dzwonnica w Patrauti, bo samą cerkiew fotografowałem pod słońce i wstyd taką fotkę tu zamieszczać 8)7 )
DSC_0183.JPG
DSC_0185.JPG
Monastir Dragomirna
DSC_0198.JPG
Po południu ruszyliśmy w kierunku Transylwanii, planując nocleg niedaleko Jeziora św. Anny.
Na miejscu świetny camping – jedyny minus to brak dostępności prądu dla campingowiczów.
DSC_0199.JPG
Za to ogrodzenie pod napięciem ze względu na kręcące się po okolicy niedźwiedzie.
PS. przejechany tego dnia dystans: 410 km

15 sierpnia
15 sierpnia.png
Rano spędziliśmy miłe chwile nad Jeziorem św.Anny
DSC_0210.JPG
Była możliwość wypożyczenia łódki, z której skorzystaliśmy (ja robiłem za napęd)
DSC_0206.JPG
Około południa pożegnaliśmy camping z elektryzującym ogrodzeniem
DSC_0212.JPG
i wyruszyliśmy do miejscowości Bran, gdzie znajduje się zamek reklamowany jako siedziba Draculi (w którym nigdy Draculi nie było).
Obiad zjedliśmy w Braszowie.Na fotce słynny "czarny kościół", któremu po remoncie elewacji przywrócono pierwotny kolor
DSC_0217.JPG
Dzień zakończyliśmy na campingu w Bran (dystans 124 km)
DSC_0221.JPG
Ja modliłem się o pogodę, bo nazajutrz czekał nas przejazd szosą Transfogaraską, z której już dwukrotnie, podczas majowych tripów, musieliśmy się wycofać.

ODPOWIEDZ