205 Roland Garros

Prezentacje posiadanych 205tek, krótkie opisy, historia i zdjęcia posiadanych samochodów.
Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 71
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: 205 Roland Garros

Post autor: Bigmackowski » 02 wrz pn, 2019 4:02 pm

Jak masz deskę zrzuconą, to koniecznie ogarnij tą kostkę na tym kabelku, bo się kiedyś wypalisz :P

kolc
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip ndz, 2019 9:44 am
Posiadany PUG: 205 Roland Garros
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: kolc » 22 wrz ndz, 2019 6:50 pm

Chwilę nas nie było, ale w aucie się dzieje :)

Ogólnie ostatni czas poświęcony był głównie sprawom mechaniki. Postanowiłem pojechać grubo i zrobić po prostu wszystko, co mu dolegało. Zakres prac objął więc wymianę amorów przednich (przy okazji wpadły Jamexy -40mm :twisted: ), kompletny rozrząd, pasek osprzętu, wymianę UPG wraz z remontem głowicy (planowanie + uszczelniacze), wymianę uszczelniaczy półosi no i oczywiście olej z filtrem. Po wszelkich zabiegach, łącznie z regulacją zaworów, Peżocik jeździ jak mały szatan, w końcu chodzi równo i ogólnie wszystko jest super. Komfort jazdy na Jamexach nie zmienił się ani trochę względem serii, ale oczywiście prowadzi się lepiej no i wygląda tłusto :mrgreen:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Miałem tylko mały problem, bo właściwie dzień po remoncie zaczął intensywnie kapać z chłodnicy. Okazało się, że to tylko oring spustu płynu. Niby był założony nowy, ale chyba za mały i go przycięło. Wrzuciłem nieco grubszy z zestawu z Lidla i jak na razie susza :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z rzeczy wizualnych wypolerowałem rurkę wydechową. Efekt o dziwo utrzymuje się nadal, korozja nie wraca 8)
Obrazek
Obrazek

Dokonałem też wielkiego odkrycia, a mianowicie, że mam oryginalny lewarek, który przecież ma swoje miejsce pod maską. Na zdjęciu go nie ma, ale klucz też jest na swoim miejscu O-)
Obrazek

No i na wielki finał dokładka zderzaka z Polcaru odeszła w zapomnienie i została zastąpiona oryginalną w kolorze :lol: Zdjąłem też jednak tylne chlapacze. Dopóki nie skombinuję przednich (a pewnie nie skombinuję zbyt prędko), będą leżały w gablotce :P Auto brudas, nie myty od kiedy go wypucowałem po kupnie :oops:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Teraz żmudne poszukiwania paru szczegółów, ładnej maski i błotników oraz górnej części zderzaka. Zimą chciałbym oddać przednie fikoły do tapicera, a na wiosnę, najlepiej wraz z nowymi elementami blacharskimi oddać na polerkę lakier i zobaczyć co będzie. Potem tylko naklejki Roland Garros na boki i projekt właściwie ukończony :lol:

Awatar użytkownika
Orfister
Moderator
Posty: 5717
Rejestracja: 06 wrz śr, 2006 8:36 am
Posiadany PUG: Peugeot 205 CTI
Numer Gadu-gadu: 2690638
Lokalizacja: Gostynin
Kontakt:

Re: 205 Roland Garros

Post autor: Orfister » 22 wrz ndz, 2019 9:01 pm

Szacunek za wkład i pracę...bardzo ładny egzemplarz.. _O_

kolc
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip ndz, 2019 9:44 am
Posiadany PUG: 205 Roland Garros
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: kolc » 23 wrz pn, 2019 6:55 am

Dzięki. Nie żebym coś ukrywał, ale "na zdjęciu każdy ładny". Dużo jeszcze drobnych poprawek przede mną.

kolc
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip ndz, 2019 9:44 am
Posiadany PUG: 205 Roland Garros
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: kolc » 06 paź ndz, 2019 4:55 pm

Minęło parę dni, więc czas na krótki update, żeby temat nie zginął :) Teraz w zasadzie zbieram budżet na renowację foteli, więc projekt nieco zwolnił, choć pierwszy 1000km minął. Szukam też wycieku oleju ze skrzyni. Podejrzewałem, że to któryś uszczelniacz półosi po wymianie nadal puszcza, ale wydaje mi się, że to jednak wejście linki do zliczania przebiegu jest nieszczelne. Obczyściłem to z brudu i obserwuję dalej. Na szczęście to akurat elegancko widać od góry, więc nie trzeba włazić pod auto, żeby weryfikować źródło wycieku _O_
Obrazek


W ten weekend natomiast spontanicznie postanowiłem zająć się nieco audio. Przypomniałem sobie, że mam cztery leżące głośniki Pioneer, z którymi dawno temu kupiłem Volvo. Idealnie 13cm, epoką pasują do 205, bo są góra 3 lata młodsze od niego. Z przodu plastikowe Magnaty zrobiły wyjazd. Krótka piłka, Pioneery grają dużo lepiej.
Obrazek

Z tyłu głośników nie było wcale, kabli też nie znalazłem. Były tam jeszcze oczywiście oryginalne zaślepki.
Chciałem to wszystko zrobić porządnie, więc do puszczenia kabli pod wykładziną wywaliłem prawie całe wnętrze :twisted:
Obrazek
Obrazek

Efektu wow nie ma, bo jednak tylne głośniki wysokotonowe grają w eter, więc słabo je słychać, a basów z 13cm nie ma co oczekiwać zbyt mocnych. Z pewnością poprawiła się scena. Z przodu efekt jest fajniejszy, bo Pioneery mają przyjemniejszy i cieplejszy dźwięk. No i przede wszystkim zamiast współczesnych plastików mam dobre głośniki z lat 90, co wpływa bardzo dobrze na mój spokojny sen :mrgreen:

Na koniec rzut oka z zewnątrz, gdzie nic się nie zmieniło, łącznie z brakiem mycia. Na wiosnę polerka, bo chyba jednak mam chęć zachować ten oryginalny, trochę poobijany stan. Dodaje mu to naturalności :) Ale połysk też musi być, więc zobaczymy co uda się z niego wyciągnąć. Maskę na pewno będę musiał zmienić i tak, bo to już przesada :D
Obrazek

Awatar użytkownika
zen81
Junior
Posty: 494
Rejestracja: 15 lip pt, 2005 11:45 pm
Posiadany PUG: Clio
Lokalizacja: Starogard Gdanski

Re: 205 Roland Garros

Post autor: zen81 » 06 paź ndz, 2019 7:18 pm

Dobrze że dbasz o auto, RG bardzo mi się podoba
Zero łaski, zero wzruszeń..
-------------------------

kolc
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip ndz, 2019 9:44 am
Posiadany PUG: 205 Roland Garros
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: kolc » 25 paź pt, 2019 6:47 pm

Minęły dokładnie dwa miesiące od kiedy kupiłem Garrosa, zrobiłem w tym czasie 1500km (czyli więcej niż zrobił od września 2014 do listopada 2018 w rękach Pana Dziadka) Volvo użytkując w zasadzie tylko wtedy, gdy trzeba było przewieźć coś (lub kogoś) większego i wiecie co? Nadal się jaram :lol: Frajda z jazdy tym maluchem jest niezwykła. Teraz zaczyna mi doskwierać np. brak klimy, żeby szybko odparować szyby, czy brak ogrzewanych lusterek, no ale założenie było takie, że zimą Peżo wyjeżdża tylko w suchą pogodę. Tak więc z okazji dwumiesięcznicy i nadchodzących przymrozków dostał ode mnie mały/duży prezent w postaci miejsca w garażu. Walka z przewalaniem wszystkich gratów do Volvo, które tam składowałem była trudna, ale udało się wygospodarować miejscówkę :D
Obrazek

Przez ten krótki czas auto jest cały czas powiedzmy niezawodne, chociaż wyszły kolejne dwa buble mechanika, który zajmował się autem, czyli wyciek z uszczelniacza skrzyni biegów (który jest nowy, ale źle nabity) i z wałka rozrządu. Na szczęście ustąpiło dymienie z wydechu i oleju nie ubywa, jednak znowu mam nauczkę, żeby robić samemu, albo tylko w naprawdę zaufanych miejscach... W międzyczasie zrobiłem przegląd techniczny. Wiem, że muszę przyjrzeć się jednemu tylnemu hamulcowi i w zasadzie to tyle :)

Obrazek
Obrazek

Rozszedł się też kolejny szew na fotelu kierowcy, ale jak znalazł w sezonie zimowym wywalę przednie stołki, by zajęli się nimi najlepsi spece O-) Z rzeczy wkurzających to od kiedy jeżdżę z zamkniętym szyberdachem zacząłem słyszeć stukanie drzwi (szczególnie prawych). Nie wydają się mocno "opadnięte", ale jednak coś musi być na rzeczy. Na zamku regulacji nie widzę, żadnych śladów obijania się też nie.

Na zakończenie ostatni powiew lata, czyli mała sesyjka z osiemsetą:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Siergiej
Nowicjusz
Posty: 62
Rejestracja: 25 wrz wt, 2018 11:33 am
Posiadany PUG: 205 XS '90
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: Siergiej » 26 paź sob, 2019 8:46 am

Ładny Garros) I fajnie że sam potrafisz ogarnąć mnóstwo rzeczy w nim _O_

Awatar użytkownika
a2legro
Junior
Posty: 362
Rejestracja: 02 lip czw, 2009 12:19 am
Posiadany PUG: XSD 92' / Automatic 1.9 91' / GTI 1.9 89' / GTI 1.9 88' no sunroof
Numer Gadu-gadu: 5211157
Lokalizacja: Płońsk
Kontakt:

Re: 205 Roland Garros

Post autor: a2legro » 15 lis pt, 2019 10:07 pm

Aż zachciałem kupić RG :D Zapomniałem jak fajna jest to wersja. Brakuje tylko naklejek do pełni szczęścia.

Dawno temu też się nauczyłem, że jak ma być dobrze to trzeba to zrobić samemu. Jeśli nawet coś przerasta moje umiejętności lub możliwości techniczne to kilka garaży obok mam kolegę, który zawsze pomoże.

https://www.olx.pl/oferta/naklejki-do-p ... 0c41cdd2d4

kolc
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip ndz, 2019 9:44 am
Posiadany PUG: 205 Roland Garros
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: kolc » 11 kwie sob, 2020 10:48 am

Ogólnie Garros żyje i ma się względnie dobrze. Był plan na odnowę lakierniczą i wnętrza, jednak niestety codzienność zweryfikowała te zamierzenia, bo muszę skierować swój budżet w inne tematy, przy okazji jeszcze Volvo zażyczyło sobie swap silnika...
W listopadzie odstawiłem auto do garażu. Po długich poszukiwaniach maski i błotników przednich, udało mi się trafić ładną maskę, względnie dobry prawy błotnik, a lewy finalnie kupiłem nowy OE, jedyny, jaki udało mi się dorwać.
Choć obecnie jestem posiadaczem jeszcze dwóch zapasowych błotników, które jednak nie były dość dobre, żeby je zamontować. Szukałem też zielonego zderzaka na przód, ale z powodu ich braku na rynku, na razie kupiłem czarny po prostu w lepszym stanie niż poprzedni. Dorwałem też komplet tylnych lamp AXO (takie były w nim oryginalnie), kierunek przedni Valeo w świetnym stanie, niepołamany grill i obudowę chłodnic.
IMG_20191201_151745.jpg
IMG_20191220_100556.jpg
IMG_20191220_100800.jpg
IMG_20191229_132444.jpg
IMG_20191229_132506.jpg
Niestety pod zbiorniczkiem płynu do spryskiwaczy to, co wstępnie oceniłem, jako nalot, okazało się być dziurą.
IMG_20191120_180744.jpg
IMG_20191120_181628.jpg

Szybka kalkulacja i uznałem, że nie będę dziadował i robił tego byle jak u byle jakiego blacharza, ale maskę i błotniki już musiałem pomalować, bo poprzednie elementy nie nadawały się do ponownego montażu. Niestety dziurę po prostu zakleiłem kawałkiem gumy, żeby nie leciała tam ewentualnie woda i tak naprawdę złożyłem to na razie "na sztukę", pamiętając słowa poprzedniego właściciela, że żeby to auto pokazało pełnię swojego potencjału, trzeba dać mu cały nowy lakier. Jest to prawda, bo jest na nim sporo wgniotek, no i przede wszystkim, właściwie cały lakier nie jest oryginalny, przez to jego faktura jest słaba. Dodatkowo przy rancie przedniej szyby i na tylnej klapie wychodzą delikatne bąbelki korozji. Kolejną dziwną sprawą są ślady po tych super chińskich naklejkach "Fashion", pod którymi lakier jest ciemniejszy, nawet po polerowaniu. Wygląda na to, że były naklejone już dawno temu, skoro odbiły po sobie ślad aż na bazie.
IMGP1319.jpg
Auto sobie stało, w międzyczasie robiłem jakieś bzdury typu czyszczenie zbiornika wyrównawczego (dobre i to).
IMG_20200129_112219.jpg
IMG_20200129_112227.jpg
IMG_20200129_114513.jpg
IMG_20200129_114519.jpg

Lakiernik dumał i dumał, ale w końcu odebrałem maskę i błotniki. Lakiernik mówił, że miał duże problemy z dobraniem koloru, bo mieszalnie w ogóle go nie miały, a nawet jeśli, to fragment błotnika, który mu przekazałem wcale nie zgadzał z symbolem M1RP. Mówi, że symbol lakieru, który wybrał był inny i jest z nowszego modelu. Muszę w sumie dopytać go, czym w końcu to pomalował. Finalnie odebrałem elementy, na oko wszystko OK, spasowałem je w garażu, kolor wydaje się leżeć. Jest git. Tymczasem później, przy innym świetle okazało się, że kolor pasuje... no nie bardzo, co szczególnie widać na zdjęciach. Zacząłem drążyć temat i stwierdziłem, że: maska i błotniki po malowaniu pasują idealnie do grilla i dokładki, które mają oryginalną powłokę lakierniczą i pochodzą z dwóch różnych dawców (czyli ten kolor generalnie występuje w naturze) a z kolei fragment błotnika, który dałem lakiernikowi jako wzór pasuje mniej-więcej do tego co jest na bokach samochodu, ale nie pasuje zupełnie do dachu. Byłem umówiony ze znajomym, że spoleruje Peżota, żeby trochę zniwelować różnicę nowy vs. stary zniszczony lakier. Oczywiście, nie miało to wpłynąć na różnicę odcieni, ale tutaj znowu wyszło, jak bardzo potrzebny jest nowy lakier na reszcie samochodu. Choć jest pięknie wyciągnięty i nie ma rys, to nadal pozostawia wiele do życzenia ze względu na swoją fakturę i po prostu odbicia są słabe, szczególnie w porównaniu z nowymi elementami, które lakiernik rozlał całkiem ładnie. Po prostu należy mu się solidne zaspawanie dziury pod zbiorniczkiem, pewnie też wymiana przedniego pasa, bo obecny nosi jeszcze ślady ataków dziadka, który nim "jeździł" i nowy lakier na reszcie auta (teraz już oprócz maski i błotników), jednak muszę ten plan odłożyć na później, tak samo jak fotele. A skoro miałem już kupione niedrogie naklejki Roland Garros, to przykleiłem je. Mała rzecz a trochę w tym całym nie do końca udanym procesie poprawiła nastrój.
Ale jednak 205 to 205, więc po kilkumiesięcznym postoju po prostu włożyłem akumulator, odpaliłem i pojechałem na przejażdżkę. Choćby miał 15 odcieni i całkiem matowy lakier, daje jakąś dziwną przyjemność z jazdy i to chyba jest kluczem w tym wozie. Z mechaniki muszę jedynie wymienić uszczelniacz rozrządu, kopułki i półosi, ale to ogarnę jeszcze w tym miesiącu, żeby móc spokojnie cieszyć się jazdą. Parę dni temu opłaciłem OC na rok, więc o sprzedaży nie ma mowy, choć w krytycznych momentach jak zwykle były takie myśli.

kolc
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip ndz, 2019 9:44 am
Posiadany PUG: 205 Roland Garros
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: kolc » 11 kwie sob, 2020 10:51 am

Mam nadzieję, że post pod postem będzie mi wybaczony, ale nie zmieścił mi się efekt finalny do poprzedniego O-)
IMGP1320.jpg
IMGP1321.jpg
IMGP1322.jpg
IMGP1323.jpg
IMGP1324.jpg
IMGP1325.jpg
IMGP1328.jpg
IMGP1330.jpg
P4061268.JPG
P4061269.JPG
P4071297.JPG
P4071306.JPG
P4071301.JPG
P4071304.JPG

Awatar użytkownika
zen81
Junior
Posty: 494
Rejestracja: 15 lip pt, 2005 11:45 pm
Posiadany PUG: Clio
Lokalizacja: Starogard Gdanski

Re: 205 Roland Garros

Post autor: zen81 » 11 kwie sob, 2020 7:24 pm

Bardzo mi sie podoba
Zero łaski, zero wzruszeń..
-------------------------

Awatar użytkownika
RafGentry
Moderator
Posty: 6890
Rejestracja: 06 cze śr, 2007 8:40 pm
Posiadany PUG: GTI Griffe, GTI LeMans, GTI, CTI, XRD, XS, Indiana, 405 STDT
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: 205 Roland Garros

Post autor: RafGentry » 11 kwie sob, 2020 8:39 pm

Auto naprawdę już teraz wygląda świetnie. Po zdjęciach widać ogromną różnicę przed -> po.
Ale bardziej podoba mi się krytyczne podejście, bo to oznacza, że właściciel nie osiada na laurach. I będzie jeszcze lepiej _O_

kolc
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip ndz, 2019 9:44 am
Posiadany PUG: 205 Roland Garros
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: 205 Roland Garros

Post autor: kolc » 20 wrz ndz, 2020 9:09 pm

Cześć,
trochę mnie i Garrosa tu nie było, ale szczerze mówiąc niestety nie miałem się czym "pochwalić". Ostatnie miesiące wymagały ode mnie inwestycji czasu i pieniędzy w inne tematy, więc w ferworze zajęć przegapiłem nawet rocznicę zakupu :N Pomyślałem jednak, że się przypomnę a na koniec zapraszam do obejrzenia zdjęć, które dowodzą, że z samochodem wszystko OK :mrgreen: Ogólnie przez ostatni nieco ponad rok zrobiłem nim ponad 2000km (biorąc pod uwagę przebiegi jakie robił w rękach poprzednich właścicieli to naprawdę dużo :D ). Jakiś czas służył mi nawet jako daily, oczywiście w okresie letnim, również przez większość wakacji na jakiś czas stracił miejscówkę w garażu. Efektem stania na upale pod chmurką jest pęknięta gałka zmiany biegów, ale jeszcze się trzyma. Od połowy sierpnia już stoi z powrotem w garażu, więc jest bezpieczny :) Z zagadnień mechanicznych nie robiłem właściwie nic, bo ten mały czołg nic ode mnie nie chce. Jedynie wymieniłem uszczelkę przy lince prędkościomierza, która trochę podciekała i lało się po skrzyni. Ostatnio pojawił się niepokojący objaw, który występuje tylko czasami, czyli delikatne poszarpywanie podczas jazdy ze stałą prędkością i jednocześnie występuje też falowanie na wolnych obrotach, czasami utrzymywanie prawie 2k rpm a czasami nawet potrafi zgasnąć. A znowu następnego dnia jeździ bez problemu... Czyżby czujnik położenia przepustnicy? Mimo, że rozwój auta nieco przystanął i służy mi obecnie tylko jako poprawiacz nastroju podczas jazdy, to bardzo chciałbym w przyszłości zrealizować swoje plany, czyli oprócz jakichś tam jeszcze brakujących elementów w stylu pęknięty plastik nad nawiewami, chlapacze przednie, czy zielony zderzak to oddać fotele do solidnej renowacji, zregenerować tylną belkę i posadzić go ze 2cm niżej z tyłu oraz ogarnąć tę dziurę w przedniej podłużnicy no i tak naprawdę to pomalować całe auto od nowa, łącznie z wycięciem szyb. No ale plany są grube, budżet już mniej, dlatego musi poczekać. Na szczęście ciepły garaż to dobre miejsce do oczekiwania :Y

No i szybkie foty podczas dzisiejszego wyjazdu z pieczary:
IMGP1633.jpg
IMGP1634.jpg
IMGP1637.jpg
IMGP1641.jpg
IMGP1642.jpg
IMGP1644.jpg
IMGP1645.jpg

ODPOWIEDZ