Bąk, czyli 1.8d 91'

Prezentacje posiadanych 205tek, krótkie opisy, historia i zdjęcia posiadanych samochodów.
Awatar użytkownika
hans
Junior
Posty: 354
Rejestracja: 18 maja śr, 2016 10:01 pm
Posiadany PUG: mito 1.8 D 1996 ,generacion 205 1.4 1997, GL 1,1 1991, 307 2.0 hdi 136 KM 2005, 205 GR 1.1 1990
Numer Gadu-gadu: 3320593
Lokalizacja: panki

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: hans » 30 mar sob, 2019 10:12 pm

to znak ze brak komunikacji miedzy szczotka a regulatorem lub spalona kontrolka
En mis venas en vez de gasolina y el corazón de trabajo de la turbina!!!

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 16 kwie wt, 2019 2:31 pm

A tak to wygląda w środku z włączonymi światłami na działającym silniku.
Podoba mi się to wnętrze, a woltomierz idealnie się wkleił w miejsce zbędnego, elektrycznego zegara. :D
DSC04388.JPG

Awatar użytkownika
hans
Junior
Posty: 354
Rejestracja: 18 maja śr, 2016 10:01 pm
Posiadany PUG: mito 1.8 D 1996 ,generacion 205 1.4 1997, GL 1,1 1991, 307 2.0 hdi 136 KM 2005, 205 GR 1.1 1990
Numer Gadu-gadu: 3320593
Lokalizacja: panki

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: hans » 17 kwie śr, 2019 2:50 pm

umnie sie tez aczela po zimie zazyc kontrolka ladowania ale mam 14.4 v z klima i wszystkimi pierdolami zalaczonymi
En mis venas en vez de gasolina y el corazón de trabajo de la turbina!!!

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 25 kwie czw, 2019 4:11 pm

Prawy amor zaczął się obijać na wertepach już jakiś czas temu, ale nie było to na tyle uciążliwe ani niepokojące, aby była to sprawa na już, na teraz, ot - zwykłe zużycie.
"No i co tu się Pan dziwisz, jak żeś se Pan posklejał auto na tym co żeś se Pan z szrotu wygrzebał, PAAANIE, tak się nie robi!"
No, a ja zrobiłem. I się nie dziwię, a co przejeździł km to moje! :D
DSC04411.JPG
Ale, sezon się zaczynał, kupa szpeju do auta wsypana i 3 chłopa i zawias dokonał żywota. Jak wróciliśmy, amor klepał na każdej nierówności.
Tak się jeździło chwilę, powolutku i bezpiecznie. Bo szybko to Bąk nie jeździ :D
W międzyczasie wsadziłem mu aluski elegancie z Kuca, bo Kuc dostał nowe.
Święta sobie przestał i czekał na lepsze dni.
DSC04442.JPG
No i się doczekał. Wjechałem bydlakiem na kanał i wyrzuciłem mu cały zawias (hehe cały).
Do wymiany poszły:
DSC04484.JPG
-amortyzatory
-łożyska McPersonów (bo dwóch)
-wahacze, tak w końcu nowe, po 100zł za sztuke bydlaki złodzieje
-tuleja wieszaka silnika od dołu i guma na wsporniku półosi
DSC04486asd.jpg
No i to chyba wszystko, w każdym razie od zmiany kół na aluski kierownica przestała bić (hyhy) a po zmianie tego zawiasu autko jest stabilne, klei fajnie drogi i już nie ma strachu przy dodawaniu gazu na rondzie :mrgreen:

W nadgorliwości kupiłem Motula eleganckiego na wymianę oleju, ale jako że olej nie cieknie, nie jest zjadany i niedawny wymieniałem, to jeszcze na starym pojeździ.

:!: Zlokalizowano wyciek płynu chłodniczego - spod termostatu :!: !
:!: Alternator dalej ładuje 13.3 :!:

Awatar użytkownika
szasz
Uzalezniony
Posty: 717
Rejestracja: 10 lip czw, 2014 8:45 am
Posiadany PUG: XS '92 i Partner Tepee Outdoor 1.6 HDI
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk, miasto rodzinne Tomaszów Lubelski

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: szasz » 26 kwie pt, 2019 12:49 am

Tak trzeba żyć!!! I działać!! I opisywać!!

Tapatalk z xcovera
Zawsze iść, rozkaz który mam we krwi..

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 12 cze śr, 2019 4:32 pm

Łutututu łutututu mam se auto prawie z drutu...
Ostatnio były ulewy, całe auto mi zalało... Pod nogami kierowcy i pasażera takie bajoro że głowa mała.
Wyciągnąłem, ogarnąłem...
Okazało się że próg od strony kierowcy ma zapchane odwodnienia i się tyle wody nazbierało, że do środka się przelało.
Temat ogarnięty.
A i blachary znowu trochę, bo mnie cracki przeraziły. :D
Craccck
Craccck
DSC04654.JPG
Komnata tajemnic zostaje zamknięta. Mam nadzieję że na zawsze, bo 3. raz w jednym kawałku tego nie wyciągnę. I otwory przez które się woda wlała też załatane, mam nadzieję że nic nie zepsułem ;D
Komnata tajemnic zostaje zamknięta. Mam nadzieję że na zawsze, bo 3. raz w jednym kawałku tego nie wyciągnę. I otwory przez które się woda wlała też załatane, mam nadzieję że nic nie zepsułem ;D
A tak ogólnie, to jeździ, nie kopci i se chwalę bydlaka. Wsadzony komplet nowych filtrów i wlany nowy olej.

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 08 lip pn, 2019 10:18 am

Ostatni weekend odwiedziny na Jurajskim.
Chociaż Bąk był chyba najbrzydszym autem jakie stało na polu, dojechał i nie sprawiał problemów. (W sumie to czemu by miał sprawiać?)
Powoli czuć, że hamulce wymagają uwagi. Do ogarnięcia temat, a jako że ostatnio na Jurze dowiedziałem się, że przednie opony mam z 95' a tylne z 97' poniekąd zacząłem delikatniej głaskać dizla po gazie.
DSC04714.JPG
Jedziem tam!
Jedziem tam!
Ale, weekend skończony, zaczyna się nowy.

Tym razem jezioro Rożnowskie, 250km w jedną stronę. Mieliśmy jechać w 3, ale kumpel załapał się na krzywy ryj i tak wylądowaliśmy w 4 w Bąku. Hah, te zdjęcia pokazują czemu uważam, że obniżanie auta to kaleczenie. :D
Załadowane do pełna.
Załadowane do pełna.
I jeszcze 4 chłopów
I jeszcze 4 chłopów
Ogólnie droga przebiegłaby superpomyślnie, gdyby nie moja głupota przy remoncie i mocowanie odbojnika z belki na śrubie 8)7 W każdym razie, zmuszony byłem jechać powoli (opony z 95 halko) bo na każdym wertepie belka odbijała się od odbojnika, odbojnik od budy a buda na dupie pasażerów z tyłu.
W każdym razie Bąk dojechał i dalej radośnie klekoce. :mrgreen:

Awatar użytkownika
szasz
Uzalezniony
Posty: 717
Rejestracja: 10 lip czw, 2014 8:45 am
Posiadany PUG: XS '92 i Partner Tepee Outdoor 1.6 HDI
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk, miasto rodzinne Tomaszów Lubelski

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: szasz » 08 lip pn, 2019 10:50 am

Pasażerowie, jak pasażerowie, formalnie jest 5 miejsc, ale że bagaże weszły! Trochę upychania widzę było

Kiedyś mój ksiądz z liceum miał 205, też w dieslu, było to ponad 20 lat temu, wporzo chłop był, pokazywał nam zdjęcia, jak pojechali tą 205 na Węgry, trochę czasu spędzając w Tatrach, po obu stronach, naszej i słowackiej. Jechali w pięć osób Level hard. No ale z tego co pamiętam było 2 gości i 3 kobietki. One z reguły trochę mniejsze, ale i tak w pięć osób taka podróż, to wyczyn.

No ale z drugiej strony kiedyś ludzie maluchami podróżowali i to za granicę, na jakiś handel często, to też był wyczyn. 205 przy fiacie 126p to wielki wóz.

Ale ogólnie fajna przygoda doceniam entuzjazm.

Tapatalk z xcovera
Zawsze iść, rozkaz który mam we krwi..

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 07 sie śr, 2019 6:08 pm

Bączek nie odpoczywa w te wakacje. Zeszły weekend spędził na parkingu w Kostrzynie nad Odrą.
Powrót był koszmarny, na naszych oczach auta się gotowały, stawały, umierały, gasły.
Autostrady zapchane, krajówki zapchane, miasta zapchane, restauracje zapchane... Ach ten Woodstock
Ale Żółty nie stracił werwy ani na chwilkę, a jedyna kontrolka jaka się zapaliła, to był żyd. Pomarańczowy.
Kolejny tysiąc przejechany. Cel to trójka z przodu!
DSC04867.JPG

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 02 wrz pn, 2019 4:13 pm

Ostatnio miałem chwilę żeby ogarnąć trochę Bąka, bo w końcu mu się należy.
Problemy z elektryką się rozwiązały, po wymianie deseczki z bezpiecznikami. Tak jak myślałem. :)
Teraz zapalniczka, klakson i woltomierz działają zawsze. To dobra wiadomość na dłuższe trasy.

A po ostatniej przygodzie z Kucem, wymieniłem szczotki w alternatorze. 30zł, a dusza spokojna ;)
Teraz ładuje elegancko, tak jak powinien. Mimo że dalej gdzieś gubi się sygnał na deskę. Na zapłonie dalej nie świeci akumulatorek. Czasami. Ale nic to, bo po wskoczeniu na obroty zaczyna ładować normalnie. :mrgreen:
69688641_2437470683187439_4538168900012998656_n.jpg
Kiedyś ktoś pisał, że gniazdo bezpieczników z benzynki nie pasuje do dizelka.
A to nieprawda! Pasuje!
To zadziwiające, że łaciaty Rompełek już dawno jest przerobiony na puszki, a i tak jego części dalej się przydają. Ehhh... Ależ był kapryśny, ale jedyny taki. <3

Ale
wszystko luj, bo udało mi się w końcu spasować grill do reszty mordki mojego żółtego chomika.
NOTHING IS IMPOSSIBLE
NO TO JEST SZTYWNIUTKO CZY NIE JES?
NO TO JEST SZTYWNIUTKO CZY NIE JES?

Awatar użytkownika
szasz
Uzalezniony
Posty: 717
Rejestracja: 10 lip czw, 2014 8:45 am
Posiadany PUG: XS '92 i Partner Tepee Outdoor 1.6 HDI
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk, miasto rodzinne Tomaszów Lubelski

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: szasz » 27 wrz pt, 2019 11:30 pm

Sztywny jak uszy wilka!!!
Pzdr Miauczek!! Tak 3mać!

Tapatalk z xcovera
Zawsze iść, rozkaz który mam we krwi..

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 07 lis czw, 2019 6:57 pm

W sumie auto bezobsługa. Zastanawiałem się już kiedy ostatni raz stałem na kanale, kiedy zauważyłem że skrzynię mam obrzuconą smarem. Mówię - no nareszcie!
Niesamowite jak cudowna może być mechanika jak jedyne przy czym się dłubie to stare paści, do których trzeba się dobierać jak dziadek do babci.
20191107_135512.jpg
W sumie to wszystko posżło tak jak można sobie wymarzyć, a skoro tak - to i hamulce poszły pod okular.
Bo już parę k km przy hamowaniu któraś tarcza biła. Pomału też już czas na zarzucenie zimowego setupu.
Nic specjalnego zwykłe klocki
Nic specjalnego zwykłe klocki
Oczywiście klocki hamulcowe nie będą założone nowe. Oczywiście wyciągnąłem z niedawno nabytego gruza. A tarcze przetoczone. Za to będą nowe śrubki mocujące tarcze na piaście.

Be :mrgreen: and keep calm :!:

Awatar użytkownika
szasz
Uzalezniony
Posty: 717
Rejestracja: 10 lip czw, 2014 8:45 am
Posiadany PUG: XS '92 i Partner Tepee Outdoor 1.6 HDI
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Gdańsk, miasto rodzinne Tomaszów Lubelski

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: szasz » 08 lis pt, 2019 8:49 pm

[quote="Bigmackowski"] Zastanawiałem się już kiedy ostatni raz stałem na kanale, kiedy zauważyłem że skrzynię mam obrzuconą smarem. Mówię - no nareszcie!
Niesamowite jak cudowna może być mechanika [quote]

Każdy ma swoje fetysze. Szkoda że nie mieszkam bliżej Ciebie

Tapatalk z xcovera
Zawsze iść, rozkaz który mam we krwi..

Bigmackowski
Nowicjusz
Posty: 63
Rejestracja: 27 wrz czw, 2018 6:15 pm
Posiadany PUG: KUC, BĄK, ROMPEŁ i GOLLAS
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Rybnik

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: Bigmackowski » 15 lis pt, 2019 3:07 pm

74888303_2341609026169537_3554765889108705280_n.jpg
Stooo lat Stooo lat!
Jeszcze trochę i robimy 3 z przodu. Oby.
Chyba że wypadnę z drogi i wyrżnę dacha na oponach z 96' roku HEHE

Awatar użytkownika
RafGentry
Moderator
Posty: 8226
Rejestracja: 06 cze śr, 2007 8:40 pm
Posiadany PUG: GTI Griffe, GTI LeMans, GTI, CTI, XRD, XS, SRD...
Numer Gadu-gadu: 0
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Bąk, czyli 1.8d 91'

Post autor: RafGentry » 15 lis pt, 2019 5:51 pm

Kurde, Miałczek, to nie jest śmieszne. Zmień szybko na coś nadającego się do jazdy, bo przychodzi czas, gdy opony mają trochę więcej pracy, niż w suchym i ciepłym sezonie.

Nawet nalewka będzie lepsza od gumy z drewna... :|

ODPOWIEDZ